Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 

Doujinshi-HP-It'll be our son by ~frytka:iconfrytka:


©2005-2009 ~frytka
:iconfrytka:

Artist's Comments

Some doujinshi about time when Lily is pregnant (she and james are married), and Sirius paid them a visit.
Well I think it's cute moment in their life. Mainly for future parents.

New version

Fragment "Myślosiewnia Syriusza" -
... (...) .... do pokoju weszła kobieta z włosami do ramion.
Harry od razu rozpoznał w niej swoją matkę. Co więcej poczuł miły ścisk w żołądku gdy spostrzegł, że Lily jest w ciąży. Ona także nieco się zmieniła. Jej włosy nie były już tak grube, jednak nadal bardzo zadbane i błyszczące. Miała na sobie obcisłą zieloną sukienkę do samych kostek, która doskonale pasowała do jej zielonych oczu i uwypuklała w jakim jest stanie. Jej twarz wyglądała na radosną, czymś bardzo przejętą. Na policzkach nawet znajdował się rumieniec podekscytowania.
Gdy pojawiła się w salonie (bo Harry podejrzewał, że był to salon) wzrok obu mężczyzn skierował się na nią. Syriusz jednak szybko wrócił do czytania artykułu, natomiast James nie odrywał od niej wzroku. Nawet nieco się ożywił na jej widok, chociaż spoglądał na nią pytającym i nieco zaniepokojonym spojrzeniem.
— Słucham kochanie? – spytał odpowiadając na jej pieszczotliwe zawołanie, na które zaś Syriusz skrzywił się nieco.
— Ja-ja chyba poczułam jak kopie! – odparła z podekscytowaniem gładząc pieszczotliwie swój wielki brzuch
— Naprawdę?! – ku zdziwieniu chłopca z blizną, jego ojciec szybko rzucił całą robotę i podbiegł do swojej żony
— Tak, przed chwilą. – przytaknęła podniecona i bez żadnych przeszkód pozwoliła Jamesowi dotknąć swojego brzucha. Stali chwilę w ciszy, aż w końcu pan Potter krzyknął:
— Rzeczywiście! – uśmiechnął się w stronę Lily – Nasz syn... – pocałował ją czule w policzek.
Harry mimowolnie uśmiechnął się na ten widok.
— Jest taki silny. – powiedziała z aprobatą rudowłosa, boleśnie odczuwając kopniaki Harry’ego, chociaż nie skarżąc się.
— Bo będzie najsilniejszy – dodał zaraz poważnie James gładząc kobietę po policzku i pocałowali się.
Harry, by podziać gdzieś wzrok spojrzał na Blacka. Pochylał on tylko głowę nad gazetą, chociaż jego wzrok nie poruszał się. W jego zachowaniu dało się dostrzec, że w pewnym sensie zazdrości małżeństwu. Krzywił się na każde ich pieszczotliwe słowo i nerwowo zerkał na niedokończony list do Dumbledora. Później przeniósł wzrok na ozdobną filiżankę z herbatą. Zrobił kilka łyków i wrócił do czytania. Kiedy już zdołał przeczytać jedno zdanie więcej usłyszał zawołanie, które tak go zaskoczyło, że herbata, której nie zdążył przełknąć została przez niego wypluta na gazety na stole (list na szczęście ominęła).
Zwrócił zaskoczony wzrok w stronę odwróconych do niego szczęśliwych rodziców.
— Nie chciałbyś może też poczuć jak kopie? – uśmiechnęła się w jego stronę kobieta. James obejmował ją ramieniem i w czasie wypowiadania przez nią tych słów, zdjął ramię i założył ręce na krzyż.
— Ja?? – zdziwił się jeszcze bardziej i ku zdumieniu Harry’ego lekki rumieniec wstą pił na jego twarz
— Co ci szkodzi, Łapa... – przekonywał go także James, widocznie rozbawiony reakcją przyjaciela.
— To tak jakoś głupio, żony ci nie będę macał – wykręcał się odwracając wzrok i nawet nie spostrzegł, że Lily zdążyła usiąść obok niego
Młody Potter był tak samo rozbawiony jak jego ojciec, widząc jak Black się krę puje.
— Przestań zachowywać się jak dzieciak – Lily Potter pochwyciła jego rękę nie przyjmując sprzeciwów, a nastę pnie przycisnęła ją do swojego brzucha.
Black zaniemówił na chwilę oczekując na jakikolwiek znak od dziecka. Kiedy ten nastą pił uśmiechnął się tylko do siebie.
— No i jak? Poczułeś? – spytała Lily
— Mocno kopie, co? – pan Potter objął ramieniem swoją żonę i wyszczerzył się w stronę Blacka
— Tak, w końcu to wasz syn. – odparł jakby przez sen uśmiechając się do swojego przyjaciela i jego żony
— Nasz syn Łapa! Nasz! – klepnął go w ramię brązowowłosy — Ty też będziesz ojcem. — puścił mu oczko. Widząc jego zdziwiony wzrok ś pieszył z wyjaśnieniem — Razem z Lily zdecydowaliśmy, że będziesz jego ojcem chrzestnym. (...)


----------------------------------------------
:bulletgreen: GALLERY OF DOUJINSHIS (COMICS)::bulletgreen:

Comments


love 2 2 joy 2 2 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 1 1
:iconlisadora:
Niektóre dialogi są dosc dwuznaczne XD PODOBA MI SIĘ! :D

--
Nobody's perfect, some of us only think they are.
[link] <- I'm really proud of it :D
[link] <- my lil sweet doggy ^_^
[link] <- and an
:iconaori:
mm... jakie to urocze <3

--
***





. I love trashy love.xs.
:iconfrytka:
właśnie xD
dziekuje ^^ hehe

--
"You don't allow me to go at Diagon Alley, mother. It runs a risk I can meet there a muggle-borns... and... GOD! I can talk with them!" said Sirius ironically imitated his mother voice
:iconfrytka:
^^ dziekuje :hug:

--
"You don't allow me to go at Diagon Alley, mother. It runs a risk I can meet there a muggle-borns... and... GOD! I can talk with them!" said Sirius ironically imitated his mother voice
:iconfuzzy10889:
Awwwwwwwwwwww that is so sweet and cute :+fav:

--
:shakefist: VIVA LA LiNkIn PaRk and Three days grace :headbang:
===
fuzzy10889-its can't all be metal and sex
Gouka- Says who?
fuzzy10889- :shrug: some over payed people that have never been fucked at a rock concert
Gouka; Pfft..they don't know what
:iconfrytka:
I'm gald you like it ^^ thanks for fav.

--
"You don't allow me to go at Diagon Alley, mother. It runs a risk I can meet there a muggle-borns... and... GOD! I can talk with them!" said Sirius ironically imitated his mother voice
:iconisamuchan:
It really makes them loko happy! I love it! :love: I think you are getting better! Nice job!

--
~~:heart: Once tasted you can never get enough of it..That is the delicacy of love! :heart:
:icongrisznak:
Bez telenowelizmu...A ja już wiem, kto jest księciem półkrwi, powiedzieć ci ????

--
"Every thing possible to be belived is an image of truth."
William Blake
:icontranki-zieleniack:
jak dla mnie, przez caly komiks w powietrzu wisi podejrzenie, ze to moze byc dzieciak Syriusza, bo siri sie tak rumieni wciaz...

--
"It is better to be good than to be beautiful
Beauty is not always good
Goodness is always beautiful" (A.Kulak XD)
:iconczarna:
świetne^^

--
Pinky promise? Yeah.

Details

July 19, 2005
984 KB
984 KB
973×1479

Statistics

83
124 [who?]
11,772 (0 today)
1,101 (0 today)

Share

Link
Embed
Thumb

Site Map